|
Ostatnie 20 wpisów...
|
Kalemu ukraść IP?
Wpis z dnia: 2008-07-08, z godziny: 00:01
W czasie długiego, świątecznego weekendu miałem ciekawe spotkanie z kolegą, nazwijmy go Janem. Otóż Pan Jan pracuje dla firmy Qualcomm i właśnie dowiedział się, że jeśli doczeka poważnego wieku emerytalnego lat sześćdziesięciu, to firma pozwoli mu korzystać z grupowego ubezpieczenia zdrowotnego na warunkach pracowniczych, to jest za małe pieniądze i bez żadnych specjalnych warunków wstępnych. Dzieje się tak dlatego, że firma Qualcomm (NASDAQ: QCOM) siedzi na worku pieniędzy. Zarobionych oczywiście na licznych patentach - jeśli korzystacie Państwo z telefonów komórkowych, to pewnie w tym worku są i Wasze złotówki. Jednym słowem - kapitalizm w całej swojej krasie, ku żalowi lewactwa.
Z drugiej strony Pan Jan przyznał mi się, że jakiś czas temu dostał od swego dostawcy internetu uprzejmy list, w którym pouczono go, że nielegalne ściąganie utworów z sieci jest karalne. Nie była to kolejna akcja uświadamiająca obywateli, tylko reakcja ISP, który zaobserwował podejrzaną aktywność mego kolegi. Prawdziwą: córka opuściła kilka odcinków serialu i poprosiła Tatusia o ściągnięcie ich z sieci, co oczywiście zauważył Wielki Brat. Kolega, rozumiejąc dwuznaczną sytuację ISP, wygłosił do mnie długą tyradę na temat nieprzyzwoitości praw autorskich etc, etc. Historia ta ma kilka morałów. Po pierwsze można, tak jak Richard Stallman oraz tuwimowscy mieszczanie, widzieć wszystko z osobna. Wg GNU-guru prawa autorskie, patenty oraz znaki towarowe są każde z innej parafii i nie powinno się ich mieszać. Jak rozumiem, w przypadku mego kolegi patenty są OK, prawa autorskie be. Po drugie można zastanawiać się, dlaczego wyż. wym. przejawy IP powinny mieć różne okresy ochrony. Z punktu widzenia nowoczesnych technologii patenty mogłyby mieć czas znacznie krótszy niż obecne 20 lat (są wyjątki). Po prostu technolgia starzeje się szybko. Tymczasem ludzie chętnie oglądają nie tylko seriale sprzed kilku tygodni, ale i filmy sprzed 50 lat, o muzyce nie wspominając. A po trzecie, to niestety Kali zwykle kradnie IP, bo sam nie potrafi niczego wymyślić. Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
| |||||||||||||||||||||
| Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. | ||
|
© copyright 2008 IDG Poland SA 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel. (+48 22) 321 78 00 fax (+48 22) 321 78 88 |
|