29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
styczeń luty marzec
kwiecień maj czerwiec
lipiec sierpień
wrzesień [październik]
listopad grudzień
10.10.2008, piątek
Wpis z godziny: 00:01 | Skomentuj | Komentarze: 1
Od przyjazdu do Warszawy (ponad dwa tygodnie temu) co drugi dzień biegam sobie nad Wisłą, aż do mostu przy Cytadeli (jakieś 8 km w obie strony od Powiśla). Już pierwszego dnia zauważyłem, że na budowie Centrum Kopernik widać wiele kabli. Jednakże nie przyszło mi do głowy, że każdy szpieg, taki jak ja, gołym okiem może zauważyć tajne światłowody, łączące ze światem Pana Prezydenta i jego biuro bezpieczeństwa (info dla niewtajemniczonych: BBN mieści się u dołu ślimaka ulicy Karowej, pod skarpą, o rzut beretem od pałacu prezydenckiego i niedaleko terenu w/w budowy). Jednakże gazety szybko poinformowały o epokowym odkryciu, dokonanym na budowie oraz o problemach związanych z przekładaniem owych tajnych światłowodów.

A może by tak, zamiast kłaść specjalne światłowody dla urzędasów Pana Prezydenta, spróbować pomóc 40% społeczeństwa, które są wykluczone z dostępu do internetu w naszej ojczyźnie? Zwykły, jawny i nieuzbrojony światłowód jest zapewne znacznie tańszy od owego "specjalnego przeznaczenia", prowadzącego do BBN. Skoro mamy budować "społeczeństwo informatyczne", to róbmy to co trzeba. Zamiast pozwalać biurokratom oglądać pornoski. Jestem przekonany, że urzędnicy z BBN nie potrzebują do pracy światłowodu. Przecież nie potrafili np. donieść Panu Prezydentowi, kto to jest Ron Asmus. A jeśli już instalować broadband w BBN, to pewnie warto byłoby dać tam zajęcie braciom Dylewskim, obecnie bez stałego miejsca pracy i zamieszkania. Ci przynajmniej potrafiliby wykorzystać takie łącze...

09.10.2008, czwartek
Wpis z godziny: 00:01 | Skomentuj
Gdy przeglądałem archiwum przed zrzuceniem na CD-R, to przypomniała mi się niedawna pomyłka największej księgarni internetowej Amazon. Przed wyjazdem do Warszawy zamówiłem dla znajomego etui do telefonu iPhone 3G - podobno w Warszawie brak dobrych. Jakież było moje zdziwienie, gdy oprócz zamówionego pokrowca (a właściwie dwu, drugi był dla żony):





otrzymałem także drugą przesyłkę, zresztą wysłaną o dzień wcześniej. Co zawierała można zobaczyć pukając w powyższy obrazek.

Obie paczki miały ten sam numer zamówienia, choć z innym rozszerzeniem, zapewne lokalnym. Nie wiem, w jaki sposób system rozmnożył moje potrzeby. Ale wiem, że odsyłanie zasilacza Sony zajęło sporo czasu, bo druga firma w żaden sposób nie chciała przyznać, że coś w ogóle mi wysłała.

A wszystko dlatego, że Amazon pozornie tylko coś sprzedaje. Wiele towarów pochodzi od dostawców, który korzystają z systemu zamówień Amazona. Jak widać niedoskonałego lub niesprawnie komunikującego się z systemami dostawców.

08.10.2008, środa
Wpis z godziny: 00:01 | Skomentuj | Komentarze: 3
Dostałem ostatnio na jeden ze swoich (nieużywanych) adresów pocztowych następujący list:

From: Koldo ARRIETA GARAI <...@hotmail.com>
Subject: Dear Sir / Madam:
Date: 09/29/2008 05:46 AM

Dear Sir / Madam:
Prosz? nam wybaczy? Zaburzenia wyceniane czasu.
Jest to du?e firmy hurtowego w Chinach, sprzeda?y produktów elektronicznych dla wszystkich na ?wiecie, takich jak laptop, aparat fotograficzny, telefon i tak dalej. Oferujemy niskie ceny i wysok? jako?? dla Ciebie. Je?li masz wolny czas, nale?y podj?? kilka do odwiedzenia naszej oficjalnej stronie internetowej: www.....com.
Wtedy wszelkie skrupu?y, skontaktuj si? z nami swobodnie.
E-mail: ...@....com
MSN: ...@hotmail.com

Dear sir/madam:
Please forgive us to disturb your valued time.
This is a big wholesale company in china, sell electronic products to all the world,such as laptop, camera, phone and so on. We can offer the low price and high quality to you. If you have free time, please take a few to visit our official website: www.....com.
Then any qualm, please contact us freely.
Email: ...@....com
MSn: ...@hotmail.com


Gołym okiem widać, że Chińczycy (?) przetłumaczyli sobie komputerowo tekst spamu na angielski, a potem z niego na polski. Bez tekstu angielskiego trudno w ogóle zrozumieć, o co im chodzi. Ale wyszło naprawdę poetycko. Zgłaszam ich do nagrody NIKE w następnym roku. Niech żyje globalizacja!

Pod trzema kropkami ukryłem teksty pozwalające domyślić się, kto spamuje. Nie będę robił darmowej reklamy spamerom. Ciekawe, że MSN dotąd nie zamknął im konta.


Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88